Oficjalny serwis Jakuba Jamroga – Kuba: Nie jestem szaleńcem

Sponsorzy

Kolanko Transport Nice PolskaBudPol ARKANGrupa SteinhofPepegi Albók To Petendo Ogrody AuroraNesta Zdrowy Projekt NZOZ Geronimo Xtreme Fitness Mado Bartosz Mucha

Kolejny mecz z rzędu przyniósł Kubie emocje niekoniecznie związane z rywalizacją na torze. W Opolu Mariusz Fierlej potrącając motocykl tarnowianina spowodował jego upadek, w którym brali udział również Paweł Miesiąc i Mariusz Puszakowski. Emocje niepotrzebnie przeniosły się do Internetu, gdzie doszło do ostrej wymiany poglądów pomiędzy Jamrogiem i Fierlejem.

W trakcie zawodów na swoje prywatne konto na Instagramie Kuba wrzucił zdjęcie motocykla zniszczonego we wspomnianej kolizji, gdzie ostro wypowiedział się o jeździe zawodnika Kolejarza. Ten nie był mu dłużny i również za pośrednictwem tegoż portalu wyraził swoje zdanie. Oliwy do ognia dolał jeden z popularnych portali, który lekceważąc zasady etyki dziennikarskiej nagłośnił sprawę. – Żałuję, że wyjąłem telefon w parku maszyn. Wracając do parku maszyn szukałem wzrokiem Mariusza, bo chciałem sobie z nim wyjaśnić to, co wydarzyło się na torze w cztery oczy. Niestety, nie było go na horyzoncie, być może przebywał gdzieś w pomieszczeniach socjalnych. Wtedy poszedłem do boksu, zrobiłem zdjęcie i dałem upust emocjom w sposób widoczny publicznie. To było niepotrzebne, ale tak to już jest, że „na gorąco” często robimy niepotrzebne rzeczy. To druga osoba, która w ciągu dwóch lat wysadza mnie z motocykla. Rok temu zrobił to Borys Miturski, ale on potrafił zachować się z klasą i przeprosić. Nie mam do niego żadnych pretensji i nasze relacje pozostają dobre. U Mariusza tego zabrakło – tłumaczy Jakub.

Zdaniem sędziego sprawcą upadku był zawodnik Orła. Ten nie zgadza się z tą decyzją. – Podtrzymuję swoje zdanie co do sytuacji na torze. Nawet wśród opolskich kibiców pojawiały się takie stwierdzenia. Nie jestem szaleńcem i potrafię się wycofać, ale widziałem tam swoje miejsce i gdyby Mariusz zostawił mi je to bym spokojnie tam wjechał. On jednak bezpardonowo zacieśniał i w końcu zabrał mi przednie koło. Jestem odważnym zawodnikiem i nie boję się wejść między bandę a rywala. Niestety, niektórzy żużlowcy nie szanują zdrowia kolegów, broniąc pozycji za wszelką cenę. Dobrze, że nikomu nic się nie stało. Ucierpiał mój motocykl, który w połowie nadaje się do śmietnika – mówi.

Fierlej w swojej linii obrony za główny argument przyjął zarzuty co do sylwetki Kuby na motocyklu. Do tego również odniósł się wychowanek Unii Tarnów. – Wiem, że moja sylwetka jest daleka od ideału, ale taki mam styl. Z takim ułożeniem ciała czuje się pewnie i jak do tej pory wydaje się być skuteczne. Moja średnia biegowa w Nice PLŻ przekracza dwa punkty. Jeżdżąc jak „żaba na giskanie nie zrobiłem nikomu krzywdy, nikogo nie wysadziłem z motocykla. Znam takich, co mają piękną sylwetkę, a wynikami nie mogą się pochwalić. W żużlu chodzi o skuteczne ściganie, a nie pozowanie do zdjęć – podsumował.

Dodano: 3 września 2016

Kluby w sezonie 2024

ROW Rybnik AK Slany AK Slany

Ostatnie zawody

23.10.2023
Turniej towarzyski
VI Memoriał Krystiana Rempały
(Tarnów)
(2,3,3,3,3) 14

Następne zawody

24.03.2024
Sparing
Innpro ROW Rybnik vs. Włókniarz Częstochowa
(Rybnik)

Patronat medialny