Oficjalny serwis Jakuba Jamroga – Koszmarny występ w Częstochowie

Sponsorzy

Orzeł Łódź przegrał w zaległym meczu Nice PLŻ w Częstochowie z tamtejszym Eko-Dir Włókniarzem 46:44, przerywając tym samym passę jedenastu meczów bez porażki. Kuba zanotował fatalny występ, o którym będzie musiał jak najszybciej zapomnieć. W dwóch startach nie przywiózł ani jednego punktu.

Na SGP Arenie dwudziestopięcioletni zawodnik wyraźnie przegrywał starty i na dystansie nie był w stanie odbierać punktów rywalom, nawet mimo ambitnej walki z Nicolaiem Klindtem w trzecim biegu dnia. – Ostatnimi czasy moje wyniki nie są zadowalające, o meczu w Częstochowie nie wspominając. Mam „zadyszkę” jeśli chodzi o sprzęt, do tego dotknęły mnie inne przykre sprawy, które mocno mnie przybiły. Dobrze, że teraz jest dłuższa przerwa, bo mogę zrobić sobie „reset” i zrobić wszystko, by powrócić do formy z początku sezonu. Nadal moja średnia biegowa w lidze jest najlepsza w dotychczasowej karierze, to potwierdza jak skuteczny byłem we wcześniejszych spotkaniach. Muszę zrobić wszystko by ponownie prezentować poziom pozwalający mi utrzymać ten wynik do końca sezonu – przyznaje.

Niestety powtarza się sytuacja z poprzednich lat, gdy po udanym początku sezonu, latem przychodzi wspomniana przez Kubę zadyszka. – Zdecydowanie odczuwam brak takiego mentora, kogoś z dużym doświadczeniem, kto mógłby mi doradzić „na gorąco” w kwestiach sprzętowych czy nawet jazdy. Praktycznie od początku wieku seniora jestem pozostawiony sam sobie i płacę zawsze dużą cenę ucząc się na błędach. Ze swojej strony robię wszystko, by być jak najlepszym. Niestety czasami to nie wystarcza. Od początku kariery praktycznie całość inwestycji pokrywam z tego, co zarobię na torze. To znacznie ogranicza moje możliwości. Należy pamiętać, że żużel to moja praca, więc muszę część przychodu pozostawić dla siebie, aby móc utrzymać rodzinę. Widząc po niektórych kolegach z toru, obecność doświadczonych mechaników czy byłych zawodników, takich osobistych trenerów potrafi dodać skrzydeł – mówi.

Większość polskich sportowców doskonale zna z autopsji powiedzenie, że łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Całkiem inaczej ma się to w przypadku fanów Orła. Po niedzielnym meczu zebrali pozytywne opinie za postawę wobec kontuzjowanego w czasie zawodów Daniela Jeleniewskiego, a teraz nie szczędzą wsparcia Kubie. – Dziękuję bardzo żonie i kibicom z Łodzi, którzy są niesamowici, za wsparcie. Zdaję sobie sprawę, że przegrany mecz to moja wina. Nie miałbym im za złe, gdyby mnie skrytykowali, tymczasem różnymi drogami, głównie przez Facebooka spływają do mnie liczne słowa otuchy i wsparcia. To wiele dla mnie znaczy. Dziękuję również trenerowi za zaufanie, którym mnie darzy cały czas. Ostatnio je nadwyrężyłem i zrobię wszystko, by je odzyskać – zapewnia.

Być może za bardzo to przeżywam, ale jestem bardzo ambitny i to mnie wzmocni. Nie mogę się doczekać kolejnego meczu, bo chcę jak najszybciej zmazać tę plamę po występie w Częstochowie – kończy Kuba.

Eko-Dir Włókniarz Częstochowa: 46
9. Sebastian Ułamek (3,3,2*,1,0) 9+1
10. Artur Czaja (0,0,1) 1
11. Nicolai Klindt (1,2,3,1,3) 10
12. Jacob Thorssell (3,0,2*,0,0) 5+1
13. Daniel Jeleniewski (2,3,D,W) 5
14. Oskar Polis (1,2*,0) 3+1
15. Hubert Łęgowik (3,1*,3,3,3) 13+1

Orzeł Łódź: 44
1. Hans Andersen (2,3,2,3,3,2) 15
2. Timo Lahti (1*,1,1,2,2*) 7+2
3. Tomasz Gapiński (2,1,0,1) 4
4. Jakub Jamróg (0,0) 0
5. Robert Miśkowiak (3,1*,1,1,2*,1*) 9+3
6. Adrian Gała (2,2,0,2*,3) 9+1
7. Oskar Bober (0,0) 0

Biegi z udziałem Kuby:
3. J. Thorssell, T. Gapiński, N. Klindt, J. Jamróg 4:2 (11:7)
6. D. Jeleniewski, O. Polis, T. Gapiński, J. Jamróg 5:1 (21:15)

Dodano: 18 lipca 2016

Kluby

BETARD SPARTA WROCŁAW AK SLANÝ

Ostatnie zawody

11.10.2019
Finał Złotego Kasku
Gdańsk
(3,3,2,3,2) 13

Następne zawody

Sezon
2020

Patronat medialny