Oficjalny serwis Jakuba Jamroga – Kuba: Ścigałem się na dobrym poziomie

Sponsorzy

ARKAN

Grupa Azoty Unia Tarnów kończy rundę zasadniczą Nice 1. Ligi Żużlowej w roli triumfatora. Spory w tym udział miał także Jakub Jamróg, który dla „Jaskółek”, wywalczył 70 punktów i 11 bonusów, choć kontuzja uniemożliwiła mu występ w satysfakcjonującej ilości spotkań.

Sezon ligowy dla Kuby rozpoczął się przyzwoicie. W inauguracyjnym meczu Grupa Azoty Unia Tarnów rozjechała na własnym torze 59:31 zespół Polonii Bydgoszcz. Niestety, zaplanowany na 29 kwietnia mecz w Gdańsku został odwołany, a później przyszła feralna kontuzja, której Kuba nabawił się we włoskim Terenzano. Na kolejny występ z „Jaskółką” na kombinezonie przyszło mu czekać, aż do 22 czerwca. Ostatecznie tarnowianin wystartował w 36 biegach, a osiągnięty wynik (70 pkt. + 11 bonusów) dało mu średnią biegopunktową – 2,250. – Niestety, stało się jak się stało, że sześć spotkań musiałem w tym sezonie odpuścić. Trzeba się jednak cieszyć z tego, co jest i co pozostało. Średnia jaką wywalczyłem, owszem, jest satysfakcjonująca, ale zawsze mogłaby być lepsza. Z drugiej strony, nie ma co jednak narzekać. Zawsze po tej kontuzji mogłem nie mieć formy, ręka mogła przeszkadzać, a tak, ścigałem się na dobrym poziomie i z optymizmem patrzę na kolejne spotkania – mówi nam Kuba.

W fazie play-off, Grupa Azoty Unia Tarnów zmierzy się 20 sierpnia i 3 września z Orłem Łódź. W rundzie zasadniczej na torze w Tarnowie padł wynik 48:41 na korzyść podopiecznych Pawła Barana, zaś w rewanżu padł rezultat 47:42 na korzyść Unii, a Kuba w Łodzi wywalczył 8 punktów z bonusem. Jak przyznaje Wicemistrz Nice Polskiej Ligi Żużlowej z ubiegłego roku, gdyby miał wybierać rywala, na pewno jego wybór nie padłby na Orła. – W fazie play-off nie ma już łatwych rywali, a Orzeł wydaje się być zdecydowanie najmocniejszym rywalem. Nie można niczego wykluczać, bo to już inna specyfika meczu, inna atmosfera, klimat, ale trzeba mieć trochę szczęścia i wszystko musi się spasować. Na pewno Orła, bym nie wybrał za rywala, jeśli miałbym taką możliwość. Z drugiej strony cieszę się, że odwiedzę tamtejszy stadion, kibiców, przyjaciół.

Kluczem do sukcesu w półfinałach, jak i finale może być postawa formacji młodzieżowej. Kuba zapytany o to, jak duży wpływ na zwycięstwo Unii miała często dobra postawa Patryka Rolnickiego, odpowiada. – Na pewno bez dobrego młodzieżowca, ciężko jest cokolwiek wygrać, czy to Mistrzostwo Polski czy pierwszą albo drugą ligę. Patryk dla nas jest olbrzymim wsparciem, bowiem my nie musimy do końca się „spinać”, czasem możemy odpuścić, bo wiemy, że Patryk sobie da rade i nas skutecznie zastąpi. Taki żużlowiec robi na pewno sporą różnice.

Tarnowianin ma w tym roku podpisane dwa zagraniczne kontrakty – w lidze czeskiej z AK 3ton Slaný oraz w lidze duńskiej ze Slangerup Speedway Klub. W barwach obu zespołów, póki co swoich szans nie dostał, choć w najbliższym czasie to się zmieni, przynajmniej u naszych południowych sąsiadów. – W Czechach jeździłbym więcej, bowiem dostawałem zaproszenia, ale we wszystkim przeszkadzała, kontuzja. Pojadę tam na pewno na zawody szóstej rundy, która rozegrana zostanie 30 sierpnia w Slanach. W Danii natomiast póki co nie potrzebują mojego wsparcia, bowiem ich rodowici zawodnicy jeżdżą na przyzwoitym, dwucyfrowym poziomie. Nie ukrywam, że chciałbym jeździć więcej, bo tej jazdy ostatnio jest tyle co kot napłakał, ale nic więcej nie mogę poradzić.

Dodano: 14 sierpnia 2017

Kluby

MOTOR LUBLIN AK SLANÝ

Ostatnie zawody

17.10.2020
Finał Mistrzostw Europy Par
Terenzano
(2*,3,3,3,3,3) 17+1

Następne zawody

Sezon
2021

Patronat medialny